fbpx

To jest dobre pytanie, a na dobre pytania wypada znajdować dobre odpowiedzi. Jeżeli już działasz w network marketingu, to często słyszysz od swoich kandydatów takie pytanie. Jeżeli dopiero zastanawiasz się, to pewnie sam sobie takie pytanie stawiasz i to jest w porządku, bo świadczy o dojrzałości emocjonalnej. Każdy z nas ma ograniczoną ilość czasu wolnego i nie chcemy go inwestować w niepewne pomysły finansowe. Z drugiej strony, nie fajnie byłoby przepuścić dobrą okazję więc rusza nasz proces analizy – dobrze, gdyby oparta ona była na faktach, a nie domysłach.

Od razu jedna ważna kwestia – nie namawiam Cię na działanie w określonym modelu biznesowym, w jakiejś konkretnej firmie czy w ogóle na działanie. Przekazuję Ci z dużym dystansem to, co udało mi się przez ponad 25 lat zobaczyć, doświadczyć i sprawdzić. Podpowiadam, gdzie szukać faktów i które informacje są istotne, a które są tylko ładnie wyglądającym i dobrze brzmiącym kamuflażem. Zacznijmy więc…

Biznesy sieciowe, network marketing – takimi i pewnie jeszcze kilkoma innymi nazwami określane są modele działalności biznesowej, polegające na pośrednictwie lub organizowaniu przepływu produktów od producenta do klienta z pominięciem sprzedaży sklepowej. W tradycyjnie pojętym handlu pomiędzy producentem a klientem jest zawsze miejsce na pośredników. W network marketingu, miejsce to zajmuje przedsiębiorca sieciowy, działający tu w pełnym wymiarze czasowym, bądź po godzinach.

W świecie istnieją tysiące firm bazujących na modelu Network Marketing, w każdym roku pojawiają się nowe, w każdym roku również niektóre zamykają swoją działalność. Globalny obrót tej branży jest w ciągłym trendzie wzrostowym, a to akurat dobry prognostyk. Obrót łączny 100 największych firm Network Marketing roku 2015 przekroczył 81mld USD i prawie drugie tyle wygenerowały pozostałe firmy już dużo mniejsze. I jeszcze jedna liczba: 200 mln USD — tyle pieniędzy wypłacają każdego dnia — w postaci premii i bonusów — swoim partnerom firmy sektora Network Marketing.

To tylko trochę danych, które przy odrobinie cierpliwości możesz sprawdzić – wniosek jest jeden; w tej branży jest kasa. Z tego też powodu, do takich biznesów codziennie przyłącza się tysiące nowych osób w nadziei na sukces finansowy, ale co należy zauważyć, każdego dnia również odchodzi z nich pokaźna liczba osób zawiedzionych brakiem zadowalających rezultatów. Ja sam mam w moich grupach osoby, które zarabiają bardzo przyzwoite pieniądze, ale mam też takich, którzy tylko tracą czas. Pomyśl; ten sam biznes, ta sama grupa, ten sam lider i całkowicie odmienne rezultaty. Wydaje się to niemożliwe, a jednak tak jest.

Nie dziwią więc mnie pytania typu:
1. Czy Network Marketing to realna możliwość dla każdego, czy raczej tylko dla nielicznych?
2. Czy istnieje zależność pomiędzy konkretną firmą a możliwościami – jeżeli tak, to jak odróżnić tę „lepszą” od tej „gorszej”?
3. Czy istnieją sprawdzone metody budowania swojej organizacji, czy to jest trudne, czy i gdzie można się tego nauczyć?

Spróbujmy przyjrzeć się temu tematowi. W naszym dobrym świecie poza wodą i powietrzem oraz atakującą regularnie grypą nic nie jest realną możliwością dla każdego. Stomatologia nie jest dla każdego, to trudne studia, wypada być sprawnym manualnie, trzeba zainwestować w gabinet, dużo pracować, ciągle się rozwijać. Stołki dyrektorskie i prezesowskie są nie dla każdego – potrzebne są układy, a nie umiejętności. Włosy — nie dla każdego, to samo szczupła sylwetka itd.

Nic więc dziwnego, że biznes Network Marketing jest także nie dla każdego, tzn. każdy może budować taki biznes, ale większość osób będzie tu cienka jak barszcz bez wkładki mięsnej. Dlatego też, gdy buduję swoje grupy, ciągle kontroluję siebie; czy ja przypadkiem nie namawiam ludzi zapominając, że mam szukać „szukających”. Takie biznesy są odpowiedzią na potrzebę – myślę o osobach, które w swojej podstawowej profesji nie mogą uzyskać gratyfikacji i swobody potrzebnej im do życia wg własnego scenariusza. Ludziom zwykle brakuje albo czasu, albo wolnych środków finansowych, albo chcą mieć własny biznes, a nie mają pomysłu jaki.

W biznesie Network Marketing inteligentnie zbudowanym pojawiają się dochody pasywne, a to znakomicie uzupełnia niedobory finansowo-czasowe. Jest wszakże jedno małe „ale”– tego biznesu trzeba się nauczyć i trzeba go budować regularnie i systematycznie tak jak formę fizyczną. Wszystkie więc osoby z naturą bałaganiarza, niecierpliwe, wszystko lepiej wiedzące, po prostu marnują tutaj swój czas. Lepiej niech dadzą sobie spokój, bo nic z tego nie będzie.

Za to z pełną odpowiedzialnością powiem tak: jeżeli potrafisz się skoncentrować na zadaniach, jesteś „wyuczalny”, jesteś optymistą i masz swoje „dlaczego”, to jesteście z Network Marketingiem odpowiednią parą. Będzie to świetna przygoda, a rezultaty zaskoczą Cię pozytywnie. Wybierz tylko odpowiednią firmę i odpowiednią strategię. Bo niestety nie wszystkie firmy dają faktyczną możliwość, czasami tylko dobrze wyglądają.

Jak oceniać firmy Network Marketingu?

Normalną sytuacją jest to, że przyglądając się konkretnej firmie staramy się odgadnąć czy to właśnie tutaj uda nam się rozwinąć swój biznes, czy może lepiej od razu szukać innej. Niestety wielce prawdopodobne jest to, że nie mamy doświadczenia w takich ocenach. Nie wiemy, na co zwracać uwagę, co jest ważnym wskaźnikiem, a co dobrze brzmiącym, za to niekoniecznie istotnym. Przypomina to sytuację, gdy pacjent sam ocenia wyniki badań swojej krwi, widzi cyfry, porównuje je z normami, ale do prawidłowej interpretacji czy diagnozy jeszcze daleko.

Ludzie mają tendencję do uproszczeń, do wyciągania prostych wniosków i zwykle o atrakcyjności jakiejś firmy, czy biznesu decyduje np. opinia ich znajomych, fakt czy znają kogoś odnoszącego sukcesy w tejże firmie, albo zgoła tzw. metoda na nosa – czuję, że to dobry/zły biznes. A może lepiej byłoby zacząć od postawienia kilku pytań i później analizowania biznesu pod kątem tych właśnie pytań?

Oto podstawowe pytania pojawiające się na tym etapie
1. Czy można tu zarobić?
2. Czy dochód będzie miał charakter trwały, czy może kilkurazowy?
3. Czy można spojrzeć na ten biznes w dłuższej perspektywie i związać los swojej rodziny z tą akurat firmą?

Mając w głowie te pytania, zaczynamy przyglądać się firmie. Każdy przypadek rozpatrujemy oddzielnie, ale niektóre parametry należy analizować zawsze. Te podstawowe parametry albo zachęcają do próby akcji z daną firmą, albo eliminują firmę z obszaru naszych zainteresowań:

a) Wiek firmy – jak długo istnieje: nowa gwiazda, 5-10 lat (młoda), powyżej 10 lat (dojrzała), powyżej 20 lat (klasyka gatunku). To są ważne wskaźniki biorąc pod uwagę fakt, jak dużo firm pada w pierwszym roku. Mówi się, że przetrwanie 5 lat już podpowiada nam, na ile firma jest stabilna, a potem im starsza firma, tym mniejsze prawdopodobieństwo upadku. Nie chcemy przecież zostać z niczym przy plajcie firmy. Wybierajmy asekuracyjnie te bezpieczniejsze.

b) Ilość rynków, na których działa firma – im więcej krajów i im bardziej różno-kulturowe, tym więcej jest możliwości dla Ciebie. Dlaczego ograniczać się do jednego rynku? Dlaczego być uzależnionym od sytuacji ekonomicznej tylko jednego kraju?

c) Globalne obroty roczne – jak ta liczba wygląda w rankingu Top 50 czy Top 100 firm?

d) Czy oferta produktowa firmy może być uzależniona od mody, czy trendów, czy jest uniwersalnie ponadczasowa – to bardzo ważna kwestia. Moda na produkt przychodzi i odchodzi np. na określony rodzaj soku z jagód, czy jakiś cudowny zestaw witamin. I mamy związane z tym okresy prosperity, gdy rynek domaga się tego właśnie produktu i chwilę później wszystko idzie w zapomnienie, bo 5 konkurencyjnych firm wyprodukowało analog i wstawiło do supermarketów. Widziałem już takie przypadki również w Polsce. Tak naprawdę, ważna jest silna marka i produkt codziennego użytku, wyraźnie różniący się od produktów konkurencji np. jakością. Sprawdzajcie to. Nie chcecie zostać z grupą kilku tysięcy partnerów z pustymi rękoma.

e) Historia rozwoju rynkowego firmy – jakie są liczby, o ile % rośnie obrót w skali roku, jak to wygląda na tle wzrostu firm konkurencyjnych, firma wyznacza tempo, jest liderem czy raczej się kurczy? Użyj głowy i poszukaj takich informacji. To teraz nie jest żadną tajemnicą. Chcesz być dumny z partnera czy się wstydzić?

f) Jakie są plany rozwojowe firmy na następne lata? Czy w ogóle są takie plany? Jakie nowe produkty planuje firma wprowadzić? Na jakie nowe rynki wybiera się? – chcesz wiedzieć co będzie się działo, czy Twoja akcja będzie częścią ekspansji, czy może wielką niewiadomą? Podejdź do tego chłodno – pamiętaj masz możliwości wyboru.

g) Zaplecze logistyczne firmy – jak wygląda system dostaw, ile czasu trzeba czekać, na produkty, czy zdarzają się braki magazynowe, jeżeli tak to jak często, czym są powodowane, jak wygląda polityka reklamacji, gwarancje wymiany towaru itd. – chcesz wiedzieć co może się dziać w sytuacjach trudnych, na co możesz liczyć, a na co nie.

h) Rejestracja w krajowych i europejskich stowarzyszeniach sprzedaży bezpośredniej – taka rejestracja nakłada na firmy obowiązek respektowania właściwych procedur biznesowych i handlowych. Firma musi spełnić szereg warunków, zanim stanie się członkiem takiego stowarzyszenia. Jest to dla Ciebie bardzo ważna informacja. Nie lekceważ tego.

i) Status prawny firmy w kraju, w którym planujesz działalność – czy firma posiada siedzibę na terenie tego kraju i czy jej działalność jest tu oficjalnie zgłoszona, czy może ukryta jest gdzieś na Cyprze, czy Kajmanach – tu już nie ma żartów, musisz chronić swój własny tyłek, bo na linii frontu to Ty ze swoim biznesem się nadstawiasz. Czy produkty firmy mają odpowiednie certyfikaty odpowiadające normom kraju, w którym chcesz działać? Czy firma przypadkiem nie jest na indeksie zastrzeżeń Komisji Nadzoru Finansowego?

j) Status Twoich rozliczeń finansowych – jak w tym przypadku wygląda prawo podatkowe, co wolno Ci robić, jak to jest fakturowane, czy istnieją odpowiednie wpisy w działalności gospodarczej – czy jesteś legalnym przedsiębiorcą, czy naruszasz prawo?

Jak widzisz, nie tylko obietnice zysków i przykłady osób, które już zarobiły pieniądze są brane pod uwagę w ocenie potencjału biznesowego firmy. Obietnice składa się bardzo łatwo, zresztą nikt nie będzie o sobie mówił źle, a to, że ktoś zarobił znaczy tyle, co nic, bo nie jest gwarancją, że zarobisz i Ty, a przynajmniej jest zbyt mglistą gwarancją. Nie kieruj się emocjami, podejdź do sprawy spokojnie. Używaj wyobraźni i chłodnej kalkulacji – ale nie bądź też zbyt pesymistyczny. Wynotuj przy ww. punktach odpowiedzi i przeanalizuj je. Rozsądek podpowie Ci jak postąpić. Osobiście wierzę w budzącą się ciekawość na tyle silną, żeby chciało się akcją sprawdzić co dalej. A entuzjazm i wiara przychodzi w trakcie działania, gdy pojawiają się pozytywne rezultaty.

Pozostaje najważniejsze pytanie – zwykle niezadawane przez nowe osoby – brzmi ono tak: kto, jak i w czym pomoże Ci w trakcie budowania Twojego biznesu sieciowego? Jest to tak ważny temat, że nie będę go tutaj omawiał. Wymaga on oddzielnego wykładu i jest informacją tylko dla zainteresowanych.